Podczas zawodów rozegranych w Kowlu Filip Więckowski należał do motocyklistów skaczących najdalej, najwyżej i najładniej stylowo. Jego popisy zapierały ponad 5-tysięcznej widowni dech w piersiach. Co prawda, jeden ze skoków lublinianina zakończył się kąpielą błotną w przylegającym do toru stawie.
Pozostałe, w tym ten, którego kolejne fazy przedstawiamy na zdjęciach, były wyjątkowe zarówno pod względem stylu, jak i długości.