KMCROSS / Klub / Pisali o nas / Mały mistrz wielki talent, Kurier Lubelski, 5 października 2007

Mały mistrz wielki talent, Kurier Lubelski, 5 października 2007

Kamil Wawer. Kiedyś musiał startować przy pomocy skrzynki. Dzisiaj jest niepotrzebna.

Fot. Piotr Michalski

W sierpniu skończył jedenaście lat. We wrześniu wywalczył indywidualne mistrzostwo Polski i trzy inne tytuły mistrza kraju w motocrossie. W tym roku będzie jednym z najbardziej utytułowanych sportowców Lubelszczyzny.

Miał nosa Dariusz Piątek, menedżer zespołu Hanesco Racing Team, kwalifikując na początku tego sezonu dziesięcioletniego wówczas Kamila Wawera do swojej grupy. Malec pod koniec drugiego roku startów nie ma sobie równych w kraju.

Skrzynka zamiast podnóżka

Kamila ciągnęło do motocykli od małego. Gdy miał sześć lat, po raz pierwszy usiadł na motorynce. W słowie „usiadł” jest sporo przesady. Przy każdym starcie musiał korzystać z plastikowej skrzynki jako podpórki, siodełko było zbyt wysoko od ziemi.

Motocyklową licencję uczeń piątej klasy zemborzyckiej szkoły uzyskał zaledwie piętnaście miesięcy temu. Nie pytany, nie zabiera głosu. Nie pozuje na gwiazdę, chociaż koledzy mają mu czego zazdrościć. Jest najlepszym sportowcem szkoły i chętnie dzieli się motorowymi przeżyciami z kolegami z klasy. W najbliższy weekend, na prywatnym torze zbudowanym obok domu Wawerów, każdy z uczniów podstawówki będzie mógł przejechać się na motocrossowym motocyklu.

Jak kot

Na podwórku Państwa Wawerów stoi urządzenie zwane batutą. To bezcenne miejsce do ćwiczeń. Nie ma crossowca, który nie fiknąłby kozła na torze. Rzecz w tym, aby jak kot zawsze spadał na cztery łapy. Treningi zaprocentowały. W ciągu dwóch lat jazdy po wertepach Kamil zaledwie raz doznał kontuzji. Trzeba było rękę zapakować w gips.

– Miałem szczęście, że upadek nastąpił akurat wtedy, gdy na treningu byłem z mamą. Inaczej tata nie dałby mi żyć – żartuje Kamil.

Po roku występów w zawodach mama chłopca przywykła do tego, że co drugi tydzień jej syn staje na starcie wyścigów, które do najbezpieczniejszych nie należą.

Kilkadziesiąt metrów od przydomowego ogrodu znajdują się też cztery wysokie „na chłopa” górki. To przydomowy tor, na którym mistrz Polski w każdej wolnej chwili kręci kółka, wykonując przy tym skoki, które mniej odpornych sympatyków sportu przyprawiają o przyspieszony rytm serca.

Żegnajcie sześćdziesiątki!

Kamil miał szczęście urodzić się w sierpniu 1996 roku. Dzięki temu otrzymał szansę wywalczenia historycznego tytułu w nowo utworzonej przed sezonem 2007 klasie 65 centymetrów sześciennych. Tylko jedną szansę. Wykorzystał ją. Za rok, już jako dwunastolatek, będzie musiał przesiąść się na motocykl o wyższej mocy i pojemności silnika, popularną osiemdziesiątkę. Taka przesiadka to za każdym razem motocrossowa matura. Trzeba się uczyć jazdy od nowa.

W tym roku Kamil tylko raz spróbował, jak to smakuje. Usiadł na motocyklu z silniejszym motorem na zawodach w Nowogardzie koło Szczecina. Zaliczył wywrotkę, a jeden z rywali prawie przejechał mu po głowie. Kask na szczęście wytrzymał, ale chłopiec odczuł to uderzenie. Na tym, na razie, eksperymentowanie zostało zakończone.

Komputer, gitara, kolejka...

Średnio, co drugi tydzień od marca do października Kamil i Leszek, ojciec chłopca, pakują manatki i ruszają na jeden z kilkunastu krajowych torów. Nie pomaga to nastolatkowi w nauce, dlatego pomimo wielkiego uczucia do motocrossu, obaj z utęsknieniem czekają na finisz udanego sezonu. Syn usiądzie wtedy przed monitorem i kierownicę motocykla zamieni na myszkę komputera, a ojciec kierownicę busa na gitarę elektryczną.

Obaj odkryli też drugą, obok wyścigów motocyklowych, wspólną pasję. Jest nią zminiaturyzowana kolejka elektryczna, krążąca po stole zajmującym siedem ósmych powierzchni jednego z pokoi.

SUKCESY KAMILA (TEGOROCZNE)

* indywidualne mistrzostwo Polski w motocrossie klasy 65 cc
* puchar Polskiego Związku Motorowego w klasie 65 cc
* klubowe mistrzostwo Polski z KM Cross Ekoklinkier Lublin
* markowe wicemistrzostwo dla producenta motocykli KTM, wraz z Robertem i Maciejem Więckowskimi.

JEŹDZIĆ KAŻDY MOŻE

Mistrzem motocrossu może zostać każdy. Nie ma kryterium wieku. Ważne jest tylko, aby kandydat miał swój motocykl. Im wcześniej zacznie się treningi, tym lepiej. Klub Motorowy Cross Ekoklinkier prowadzi nabór chętnych przez cały rok. Szczegóły: (081) 534-65-80.

Andrzej Kwiek

Komentarze