KMCROSS / Forum / Gdzie się ścigać (brak torów) / Lokalizacje lubelskich torów, a sprzeciwy mieszkańców

Lokalizacje lubelskich torów, a sprzeciwy mieszkańców

Musisz być zalogowany aby uzyskać dostęp do forum. Możesz się zalogować tutaj

Autor Wiadomość

Łukasz RM 125

Czwartek, 26 Marzec 2009 12:47

Poruszony w jednym z ostatnich news`ów a stronie głównej problem lokalizacji toru na Elizówce wiąże się z dużo głębszymi komplikacjami.
W przypadku Elizówki specjalnie dziwić się mieszkańcom nie należy. Tak jak mi sąsiedztwo toru by nie przeszkadzało, a nawet wręcz przeciwnie - z chęcią bym się do tego przyłożył, tak innemu będzie to wadzić. W porządku, jesteśmy ludźmi i powinniśmy się dogadywać, stąd wynikła inicjatywa ograniczonego użytkowania toru przy giełdzie. Myślę, że w tym przypadku satysfakcjonuje to obie strony. Temat zamknięty.

Tor na Zemborzycach to już inna bajka - został zbudowany dużo wcześniej niż sąsiadujące z nim bloki. Kompletnie nie rozumiem czego oczekiwali mieszkańcy inwestując swoje pieniądze w tą nieruchomość - że tor im zlikwidują? Jeżeli kupujesz mieszkanie w miejscu, gdzie od grubo ponad kilkunastu lat istnieje taki obiekt to nie oczekuj, że Ci go z racji budowy osiedla zamkną. Z całym szacunkiem dla osób sobie ścigania pod oknami nie życzących - trzeba liczyć się ze swoimi decyzjami i postępować konsekwentnie. Nie chcę w tym momencie dorzucać oliwy do ognia, ale sam mieszkam w bliskim sąsiedztwie ulicy Wyzwolenia. Zapraszam do mnie na kawę - chętnie pokażę popękane w rok po remoncie tynki, spadające z balustrady balkonowej szklanki i piękny rezonans niepozwalający się po godz. 6:00 wyspać. Nikt z ratusza nie robi nic w kierunku poprawy nawierzchni naszej ulicy. Skaczące po niej ponad 20-30 tonowe ciężarówki to u nas norma i nikt z tego powodu nie płacze.

Swoją drogą, oprócz podejmowania konsekwentnych decyzji starajmy się też zrozumieć, że obiekty sportów motorowych pozwalają wielu osobom na poskromienie swojego sportowego zacięcia i ograniczenie go właśnie do miejsc zamkniętych. Choć i tak dostęp do obu tych torów jest bardzo ograniczony to jednak istnienie możliwości ścigania się poza ruchem ulicznym jest ważne dla każdego mieszkańca Lublina.

Przy okazji warto również zwrócić uwagę na siłę inicjatywy, z jaką lubelski sport motocyklowy idzie do przodu. Oprócz naprawdę niesamowicie zaangażowanych działaczy klubowych mamy przecież kilku rzeczywiście mocnych zawodników. Podczas ostatniego zgrupowania w Holandii mogliśmy się przekonać, że ambicje lubelskiego KM Cross`u wcale nie są przesadzone. Obok tego klubowe mistrzostwo polski zobowiązuje - jesteśmy chyba jedynym na świecie mistrzem kraju, który nie ma własnego toru motocrossowego.
Dajmy szansę zawodnikom, dajmy szansę miastu! W perspektywie realizacji założonych celów Lublin ma szansę na prawdziwą promocję. W przeciwnym wypadku niech nikt nie narzeka, że nic się u nas nie dzieje. Nikt wiecznie na kręgle chodzić nie będzie, tu potrzeba imprez z prawdziwego zdarzenia z prawdziwą sportową atmosferą zdrowej rywalizacji!

Na koniec prośba do mieszkańców okolic Elizówki i toru przy Zemborzyckiej - idzie wiosna, w naszym regionie organizowanych jest kilka imprez otwierających sezon sportów motocyklowych [05.04. na torze kartingowych przy ul. Zemborzyckiej - http://www.moto-gp.pl/index.php?module=articles&id=26 , 05.04. przy Al. Zygmuntowskich pierwszy mecz żużlowy w tym sezonie, 13.04. w Albertowie (30km od Lublina, okolice Łęcznej) pierwsza runda okręgowych zawodów motocrossowych], wpadnijcie w niedzielnie popołudnie z dzieciakami i tylko posłuchajcie, popatrzcie. Przekonajcie się, że to prawdziwa rywalizacja wcale nie gorsza niż w piłce nożnej, siatkówce czy koszykówce - i to na żywo!